Obrazek jak wybrać adwokata
|

Jak wybrać adwokata do sprawy rozwodowej?

Wybór adwokata do sprawy rozwodowej to jedna z pierwszych naprawdę ważnych decyzji po podjęciu decyzji o rozwodzie. Wiele osób kieruje się wtedy emocjami. Szuka pełnomocnika „twardego”, „bezkompromisowego”, „ostrego”. Tyle że w sprawie rozwodowej nie zawsze to, co z pozoru wygląda na siłę, rzeczywiście zwiększa szanse na dobry wynik.

Dlatego przed wyborem prawnika warto zadać sobie prostsze i ważniejsze pytanie: co w sprawie rozwodowej naprawdę oznacza skuteczność?

Rozwód to nie pojedynek prawników

Sprawa rozwodowa nie jest ringiem bokserskim ani konkursem na to, kto mocniej uderzy w drugą stronę. To postępowanie prowadzone przez sąd, który ma do wykonania konkretne zadania: ustalić, czy doszło do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia, a jeśli trzeba – rozstrzygnąć także kwestie dotyczące dzieci, alimentów, kontaktów czy sposobu wykonywania władzy rodzicielskiej.

To podstawowa rzecz, od której warto zacząć. W rozwodzie nie chodzi o widowisko. Nie chodzi też o to, by „zdominować” salę rozpraw. Chodzi o to, by przedstawić sprawę w sposób, który przekona sąd.

Na czym naprawdę polega skuteczność w sprawach rodzinnych?

W sprawach rodzinnych skuteczność nie polega na robieniu wrażenia na drugiej stronie, rodzinie, znajomych czy komentujących w internecie. Liczy się przede wszystkim to, czy dana argumentacja przekonuje sędziego.

Można to ująć także bardziej teoretycznie. W ujęciu Chaima Perelmana (Traité de l’argumentation: la nouvelle rhétorique) istotą argumentacji jest przekonanie określonego audytorium. W sprawie rozwodowej takim audytorium partykularnym jest sędzia. Sędzia z kolei nie patrzy na sprawę według logiki konfliktu czy widowiskowości, lecz przez pryzmat wartości bardziej podstawowych: słuszności, rozsądku, proporcji i dobra dziecka.

To właśnie zrozumienie tej perspektywy stanowi miarę prawdziwej skuteczności. Nie eskalowanie emocji. Nie teatralność. Nie agresja sama w sobie. Tylko umiejętność takiego prowadzenia sprawy, aby przekonać sędziego w porządku wartości, który dla niego naprawdę ma znaczenie.

Sędziowie rozwodowi naprawdę widzieli już wszystko

Warto spojrzeć na to także praktycznie.

W realiach Sądu Okręgowego w Nowym Sączu wpływa rocznie około 1050 spraw rozwodowych. Orzeka tam 6 sędziów. To oznacza, że każdy z nich ma jednocześnie w referacie około 200 spraw rozwodowych, licząc również sprawy będące już w toku.

Do tego dochodzi doświadczenie zawodowe. Sędziowie orzekający w takich sprawach mają zwykle za sobą wiele lat pracy, często kilkanaście lat orzekania, w tym kilka lat w sądzie okręgowym. W praktyce oznacza to, że prowadzili już setki, a nierzadko tysiące spraw rodzinnych i rozwodowych.

Dlatego naprawdę warto odrzucić myślenie rodem z amerykańskich filmów sądowych. Teatralne zagrywki, sztuczne podbijanie konfliktu, ostentacyjna agresja czy próby „rozjechania” drugiej strony nie są niczym nowym. Sędziowie widzieli to już wielokrotnie. I właśnie dlatego takie zachowania zwykle nie robią na nich większego wrażenia. To nie jest rzeczywistość rodem z amerykańskich filmów sądowych.

Nadmierna agresja może po prostu zaszkodzić

To bardzo ważny punkt.

Skoro skuteczność polega na przekonaniu sędziego, to zbyt konfrontacyjne prowadzenie sprawy często działa odwrotnie, niż życzyłby sobie klient. Nie tylko nie pomaga, ale bywa, że realnie obniża jego szanse.

Dzieje się tak z kilku powodów. Po pierwsze, agresywna strategia często wydłuża i zwiększa koszty sprawy rozwodowej. Po drugie, utrudnia osiągnięcie rozsądnych ustaleń tam, gdzie porozumienie byłoby dla klienta korzystniejsze. Po trzecie, bardzo łatwo może pogorszyć ocenę strony, zwłaszcza jeśli w sprawie występują małoletnie dzieci.

Trzeba pamiętać o jednej rzeczy: sędzia w sprawie rozwodowej nie jest arbitrem sportowym. Nie siedzi po to, by zliczać, kto mocniej „punktował”, kto był bardziej ofensywny i kto skuteczniej przedstawił drugą stronę w złym świetle. Sędzia jest przede wszystkim człowiekiem, który – szczególnie w sprawach dotyczących dzieci – szczerze chce wydać rozstrzygnięcie możliwie najlepsze dla bezbronnego dziecka.

Z tej perspektywy osoba, która bez potrzeby zaostrza konflikt, okazuje nieopanowanie albo koncentruje się bardziej na walce niż na dobru dziecka, może po prostu wypaść gorzej.

Jak więc rozsądnie wybierać adwokata do rozwodu?

To pytanie jest trudniejsze, niż może się wydawać. Klient zazwyczaj nie ma przecież możliwości od razu ocenić, czy dany adwokat jest rzeczywiście strategiczny, wyważony i doświadczony. I to jest całkowicie normalne.

Nie trzeba znać się na warsztacie prawniczym, żeby dokonać rozsądnego wyboru. Warto jednak zwrócić uwagę nie tyle na same deklaracje, ile na sposób rozmowy już podczas pierwszego kontaktu.

Dobrym sygnałem jest to, że adwokat:

  • nie składa prostych obietnic wygranej,
  • nie podsyca emocji tylko po to, by brzmieć bojowo,
  • spokojnie wyjaśnia, co w sprawie ma znaczenie prawne, a co jest tylko emocjonalnie zrozumiałe,
  • pyta o sytuację dzieci, dotychczasowy model opieki i realne cele klienta,
  • tłumaczy różnicę między tym, co klient chciałby zrobić, a tym, co rzeczywiście może być rozsądne procesowo.

Mówiąc prościej: warto obserwować, czy prawnik pomaga uporządkować sytuację, czy raczej wzmacnia konflikt.

To często bardzo dużo mówi już po jednej rozmowie.

W sprawach z dziećmi „wygrana” nie zawsze znaczy to, co się wydaje

Jeżeli rozwód dotyczy małoletnich dzieci, sprawa staje się jeszcze bardziej delikatna. Wtedy celem nie powinno być „pokonanie” drugiej strony za wszelką cenę, lecz takie prowadzenie sprawy, które nie zniszczy dziecku poczucia bezpieczeństwa bardziej, niż jest to konieczne.

Sąd patrzy wówczas nie tylko na same zarzuty stron. Ocenia także, który z rodziców lepiej rozumie potrzeby dziecka, który potrafi oddzielić konflikt małżeński od rodzicielstwa i który daje większą gwarancję stabilności, odpowiedzialności oraz współpracy.

Zbyt wojenne podejście bardzo często działa więc przeciwko temu, kto je przyjmuje.

Profesjonalizm jest ważniejszy niż efektowność

Dobry adwokat w sprawie rozwodowej nie musi być „ostry” w potocznym sensie. Powinien natomiast być skuteczny tam, gdzie naprawdę ma to znaczenie: w analizie faktów, doborze dowodów, ocenie ryzyk i prowadzeniu klienta przez sprawę w sposób rozsądny.

Czasem oznacza to zajęcie twardego stanowiska. Czasem przeciwnie – powstrzymanie klienta przed ruchem, który da chwilową satysfakcję, ale w sądzie okaże się błędem.

I właśnie to jest najczęściej prawdziwą miarą profesjonalizmu.

Wybierając adwokata do sprawy rozwodowej, warto patrzeć nie na to, kto sprawia wrażenie najbardziej bojowego, lecz na to, kto daje poczucie rzeczowości, opanowania i rzeczywistego zrozumienia spraw rodzinnych.

W praktyce to właśnie takie podejście najczęściej okazuje się bardziej pomocne niż emocjonalna wizja walki za wszelką cenę.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *